Zniżka z 290 do 150 funtów ważna jeszcze:

Dni
Godzin
Minut
Sekund
Zobacz kurs!

Najlepsza szkoła rodzenia dla par w UK online – ruszamy z kursem 12 listopada! 

Wodne narodziny – kobiecy instynkt rodzenia

porod w wodzie w UK

Od dawien dawna wiedziano, że woda działa kojąco. Szum wody, fal rozbijających się o brzeg przy zachodzie słońca. Szum strumienia, wodospadu. Jednostajny dźwięk, który znamy i przy którym z jakiegoś powodu czujemy się spokojniejsi. Zapraszam Was na rejs w wodną przystań bezpiecznych narodzin.

Artykuł napisany na podstawie fragmentu książek: 

  • Irena Chołuj „Urodzić razem i naturalnie”, 2018 (strony 133-145)
  • Jessica Johnson, Michel Odent „We are all water babies”, 1994
  • Michel Odent “Birth Reborn”, 1984
  • Sheila Kitzinger “The New Experience of Childbirth”, 2004
  • Milli Hill “The Positive Birth Book”, 2017
  • Janet Balaskas, Yehudi Gordon “Water Birth”, 1992
  • Gowri Motha, Karen Swan MacLeod “Gentle Birth Method”, 2004

Woda – kojarzona z kolorem niebieskim, zimnym i chłodnym… Z jeziorem, morzem, oceanem. Z przestrzenią, nieskończonością, głębokością. Dla wielu kobiet nie osiągalny cel porodowy, dla innych zaś spełnienie marzeń.

Czy porody wodne w dzisiejszych czasach wychodzą naprzeciw oczekiwaniom rodzących? Czy położne powinny zachęcać kobiety, aby skorzystały z możliwości jakie niesie ciepło zanurzenia w wodzie?

Odpowiedź nasuwa się praktycznie sama i brzmi: TAK! Poród do wody jest bezpieczny zarówno dla mamy jak i dla dziecka. Dziś postaram się Wam przybliżyć nieco szerzej wodne narodziny.

Geneza porodów w wodzie

Pionierem naturalnych i całkowicie samoistnych porodów wodnych w Niemczech stał się G. Eldering, ordynator oddziału położnictwa i ginekologii szpitala w Bensberg. Również M. Odent, F. Leboyer, S. Kitzinger,J. Balaskas, Y. Gordon, J. Muscat, M.Hill, G. Motha piszą o wielu korzyściach płynących z rodzenia w wodzie.

Wydawać by się mogło, że porody wodne to dość nowoczesne zjawisko. Zapoczątkowane w Europie w latach 80-tych ubiegłego wieku przybyło z obserwacji kultur australijskich, azjatyckich i południowoafrykańskich. Kultura wschodnia zna i doświadcza narodzin w wodach (nie tylko basenu czy wanny) od wielu, wielu lat.

Słyszałaś o połączeniu kobiet w ciąży z delfinami? O terapeutycznych możliwościach tych wodnych ssaków słyszałaś pewnie nie raz, ale co zrobisz, gdy powiem ci, że pływanie z delfinami ma korzystny wpływ na ułożenie się dziecka w łonie mamy.

Jedną z metod obrócenia dziecka z pozycji pośladkowej jest właśnie przebywanie w basenie z delfinami. Ich dźwięki, niska wibracja powodują, że dziecko się przekręca, wstawiając główką w kanał rodny.

Oczywiście domyślam się, że nie każda z nas wybierze się w podróż do delfinarium w ostatnich tygodniach ciąży. To tylko taka ciekawostka. Ja pracuję innymi naturalnymi metodami, które pomagają dziecku obrócić się głową w dół. (a propos, pozycja pośladkowa również jest pozycją fizjologiczną)

Korzyści dla dziecka płynące z porodu w wodzie

Zacznę od rodzącego się dziecka i jego otoczenia w łonie mamy. Przez 9 miesięcy znało ono tylko szum. To wystarczająca ilość czasu, aby nasz mózg zdążył zapamiętać ten dźwięk na tyle dobrze, aby w dorosłym życiu stojąc na brzegu morza czuć się spokojnym.

Szum maminego serca oraz otaczających wód płodowych daje dziecku poczucie bezpieczeństwa i pozwala przez chwilę doświadczyć stanu nieważkości, bowiem dziecko rodzone do wody nie odczuwa grawitacji – pływa spokojnie pod wodą do czasu wyłonienia główki i zaczerpnięcia pierwszego oddechu.

Kiedy główka dziecka przeciska się przez kanał rodny, to pokonuje mniejszy opór, gdy  mama jest zanurzona w wodzie, niż poza nią. Dzieje się tak, bo ocieplone tkanki krocza są bardziej elastyczne i mniej napięte. To powoduje mniejsze ryzyko obrażeń krocza.

„Na główkę dziecka działa w mniejszym stopniu czynnik dekompresji spowodowanej różnicą ciśnień.” Będąc w wodzie doświadczamy lekkości, unoszenia się, mniejszego ciężaru własnego ciała. Dziecko rodzące się do wody znacznie łatwiej adoptuje się do nowych warunków, ponieważ woda w basenie osiąga temperaturę 37°C –  dokładnie taką samą, jak w łonie mamy. Dzięki temu dziecko nie odczuwa zmiany temperatury nagle. Jednocześnie ograniczone są bodźce wzrokowe i słuchowe, bo woda tłumi dźwięki i zmniejsza natężenie światła.

Czy to jest bezpieczne? Czy dziecko się nie utopi, nie zachłyśnie wodą?

Wewnątrz łona mamy drogi oddechowe dziecka są zamknięte poprzez część krtaniową gardła. Płuca podlegają regularnym ruchom, które są istotne dla rozpoczęcia oddychania płucnego po urodzeniu się. Jednak nie jest to typowa wymiana gazowa, czyli oddychanie powietrzem tak jak u człowieka już urodzonego, z odciętą pępowiną. Podczas tych ruchów oddechowych krtań dziecka w macicy działa jak zastawka: zabezpiecza przed zachłyśnięciem się wodami płodowymi.

Dziecko rodzące się do wody nie wdycha jeszcze powietrza, ponieważ jego płuca są już wypełnione płynem płucnym, który wytwarza się samoistnie. W czasie ciąży, wraz z produkcją płynu płucnego, zachodzi bezpośrednie jego wchłanianie do krwi przez naczynia limfatyczne. Płyn płucny zostanie całkowicie wchłonięty z pęcherzyków płucnych kilka godzin po porodzie, kiedy dziecko oddycha samodzielnie powietrzem atmosferycznym.

Dlatego tak ważne jest nieprzecinanie pępowiny krótko po urodzeniu się dziecka. Dajmy temu czas! Kiedy przetniemy pępowinę, dziecko poczuje silny ból w płucach, a jego mózg zapamięta to jako niebezpieczeństwo, zagrożenie życia, ponieważ odczucie dziecka będzie podobne do topiącego się człowieka.

Ciekawe jest to, że niemowlęta potrafią jednocześnie ssać i oddychać, bo dopiero około 4. roku życia krtań traci styczność z podniebieniem i zaczyna się obniżać.

Pewnie nie raz widzieliście na filmikach, jak noworodki, niemowlaki umieszczane w wodzie – pływają! Jak to się dzieje? Odruch nurkowania płodu, to nic innego, jak sygnał „STOP” w centralnym układzie nerwowym, który następuje tuż po zetknięciu się skóry głowy z wodą inną niż wody płodowe. Receptory na skórze podrażniają nerwy trójdzielne twarzy, co w konsekwencji powoduje zatrzymanie oddechu (na wydechu) z zamkniętą krtanią, która działa jak zastawka.

Ważne! W tej sytuacji nie decyduj się na poród w wodzie:

Irana Chołuj dodaje, że podczas niedotlenienia w II fazie porodu może dojść do przedwczesnego wchłonięcia się płynu płucnego i wzmożonej aktywności ruchów oddechowych klatki piersiowej dziecka. W konsekwencji do płuc dziecka może dostać się płyn z zewnątrz. Dlatego kobiety, u których w czasie porodu stwierdzono zaburzenia w pracy serca dziecka, nie powinny rodzić w wodzie.

Czy podczas porodu w wodzie nie dojdzie do jakiegoś zakażenia?

Bardzo wiele kobiet podczas porodu robi kupę. Tak, nazwijmy to po imieniu. Nie bójmy się tego i nie wstydźmy, bowiem rodząc nie mamy na to żadnego wpływu. Dziecko, przeciskając się przez kanał rodny, podrażnia nasze jelita, przez co pozostałości kału mogą wydostać się na zewnątrz. Nie przeszkadza to jednak porodowi w wodzie:

„Podczas prowadzonych badań bakteriologicznych porodów w immersji wodnej stwierdzono, że bakterie kałowe nie mają wpływu na zanieczyszczenie bakteriologiczne dziecka, gdyż chronią je bakterie „ekologiczne” jego matki.” (Mackey, 2002).

Również pęknięcie pęcherza płodowego nie jest przeciwskazaniem do porodu w wodzie. To samo dotyczy krwi  i śluzu wypływającego z szyjki macicy – są one jałowe i nie niosą niebezpieczeństwa infekcji.

Jak widzisz, narodziny do wody są dla dziecka dużo przyjemniejszym sposobem przyjścia na świat niż poza wodą. Narodziny do wody dają mu ciepło, delikatność, łagodność. Chronią przed ostrym, jasnym światłem, chłodem i suchym powietrzem. Dbają o poczucie bezpieczeństwa i pierwsze wspomnienia życia po drugiej stronie brzuszka mamy. Pozwalają dziecku wypłynąć z łona spokojniej.

Korzyści dla mamy płynące z porodu w wodzie

Oczywiście nie tylko dziecko odnosi korzyści rodząc się w wodzie.

Dla mamy imersja wodna jest sposobem na głębokie odprężenie, zmianę świadomości z „kontrolującej” na „porodową”, w której wiodą prym instynktowne, nieprzemyślane zachowania. „Ciało matki otwiera się w swym najgłębszym ośrodku mózgu, przygotowując się do uwolnienia dziecka w orgazmie narodzin.” (Balaskas, 1995)

Woda tworzy niesamowicie kobiecą atmosferę, jest postrzegana jako kobiecy element. Rodząca, niczym rwąca rzeka, sztorm lub wody oceanu, potrafi z naturalną siłą oddać się procesowi narodzin. Potrafi też, w swym rodzącym się instynkcie zachować relaks niesiona spokojem delikatnych fal. J. Johanson podaje przykład romantycznego znaczenia wody. Szczerze mówiąc, nie zwróciłam na to uwagi wcześniej. Opisuje ona fontanny, akwaria, malowidła z wodą, oceanem, pejzaże, obrazy w miejscach, gdzie zakochani wybierają się na randki. Ma to sprzyjać atmosferze miłości, romantyzmu i erotycznej sile wody.

Próbowałaś kiedyś aquaerobiku? W wodzie nie odczuwa się siły ciążenia, choć ona nadal działa.

Posiadana przez wodę właściwość utrzymywania na powierzchni podtrzymuje masę ciała tak, że czujemy się lżejsze, a co za tym idzie, zmiany pozycji stają się o wiele prostsze. Każdy ruch w wodzie wymaga mniejszego wysiłku, dzięki czemu rodząca oszczędza siły.

„Twoje ciało jest obdarzone mocą, zmysłowością i pięknem. Pomaga dostrzec dawanie życia jako seksualne doświadczenie, część miłosnej relacji, w której zostało poczęte dziecko.” (Balaskas, 1995).

Rodząc w wodzie kobiety odzyskują poczucie bezpieczeństwa, wzrasta w nich uczucie radości, zaufania we własne siły, zmniejsza się strach, niepewność, zmęczenie. Woda kojąco wpływa na łagodzenie stresu porodowego, co przekłada się na wydzielanie się mniejszej ilości adrenaliny.

O działaniu hormonów porodowych pisałam na blogu, ale również jest pewna opowieść w mojej książce „Poród zaczyna się w głowie”, którą możesz zamówić na www.ksiazkaoporodzie.co.uk.

Kobiety rodzące w wodzie rzadziej proszą o inne formy znieczulenia farmakologicznego, co przekłada się na mniejsze ryzyko emergency cesarskiego cięcia. Dlaczego tak się dzieje? M. Odent zauważa, że przebywanie w ciepłej wodzie dodaje kobiecie pewności siebie, a to z kolei przekłada się na naturalny wyrzut oksytocyny, endorfin i relaksyny. A jak już wiecie z wielu prowadzonych przeze mnie webinarów i kursów, to właśnie hormony w porodzie odpowiedzialne są za jego prawidłowy przebieg.

Woda nie tylko łagodzi ból. Bo choć częstotliwość skurczy w wodzie może się zmniejszyć, to są one efektywniejsze i szyjka macicy łatwiej i szybciej się rozwiera, a dziecko bezpiecznie obniża się w kanale rodnym, skracając czas porodu nawet o 35%.

Warto dodać, że krocze jest chronione przez wodę. Ryzyko pęknięcia tkanek krocza w wodzie zmniejsza się znaczenie, a dodatkowo relaksacja i świadome rozluźnienie wpływa na mniej bolesne odczuwanie rodzącej się główki.

Dodatkowym atutem jest to, że w wodzie nie musisz mocno przeć. Lepiej pokołysać biodrami, zmienić pozycję, wstać. Działająca grawitacja i rozluźnienie tkanek krocza, Twój oddech, wspierający partner, chusta Rebozo zwisająca nad basenem lub doula sprawią, że parcie będzie spontaniczne, a nie kierowane.

Co przygotować do porodu w wodzie?

W pierwszej kolejności zastanów się nad basenem, jeśli planujesz rodzić w domu. Możesz go kupić lub wypożyczyć na terenie UK (na przykład TUTAJ). W drugiej kolejności przygotuj ręczniki, folię malarską lub zasłony prysznicowe, wiaderko.

Pewnie zastanawiasz się w czym nasz rodzić w wodzie? No przecież nie w koszuli nocno-porodowej… Uwierz mi na słowo, najczęściej kobiety rodzą nago. I nie ma tu niczego wstydliwego. To Natura za nas decyduje. Ale, aby czuć się komfortowo, przygotuj górę od stroju kąpielowego lub specjalną sukienkę  wykonaną z tego samego materiału, co strój kąpielowy.

Jeśli chcesz, aby Twój partner wszedł do wody razem z Tobą, przygotujcie zestaw kąpielówek i ręczników również dla niego. (Tak, to bezpieczne – możecie być w wodzie razem).

Czy łożysko też mogę urodzić do wody?

Tu odpowiedź nie jest już taka jednoznaczna. Wiele położnych zasugeruje Ci, abyś III fazę porodu zakończyła na łóżku lub w kuckach nad miską (czasem na toalecie). Jednak J. Muscat stwierdza, że poród łożyska do wody jest możliwy, gdy zachowa się pewne wytyczne. Po urodzeniu się dziecka, położna jedną rękę kładzie na macicy, aby pomóc utrzymać ją w skurczach, tak by uniknąć krwawienia. W tym samym czasie zaczynamy opróżniać basen z wody, aby lepiej obserwować ewentualne nadmierne krwawienie. 

Czy położne zawsze wspierają pragnienie porodu w wodzie?

S. Kitzinger zaznacza, że zdarzają się położne, które nie mają doświadczenia w prowadzeniu porodów wodnych, przez co istnieje ryzyko, że będą one odwodzić od tej myśli kobietę. Będą mówiły, że ktoś inny właśnie korzysta z wanny, albo, że wanna nie jest jeszcze gotowa, czysta, zdezynfekowana, lub że napełnia się bardzo długo i nie ma sensu nawet tego robić, bo ona widzi, że już za niedługo urodzi się dziecko. Może się zdarzyć, że położne będą wymieniać nieprawdziwe, pseudomedyczne powody, dla których nie możesz rodzić w wodzie. Najczęściej wynika to głównie z ich strachu i niepewności, ale nie jest jednoznaczne z tym, że nie możesz rodzić w wodzie. Jak dalej podkreśla S. Kitzinger, wysokie ciśnienie tętnicze nie jest argumentem przeciwko porodowi w wodzie, ponieważ ciepła woda obniża ciśnienie krwi. Tak naprawdę jedynym powodem, dla którego korzystanie z basenu porodowego może być dla Ciebie niebezpieczne, jest używanie opiatów (petydyna, morfina, dolargan, kodeina) jako środka przeciwbólowego. (Kitzinger, 2004) W takich sytuacjach zawsze skonsultuj się z inną położną.

Możesz wybrać jedną z naszych, polskich położnych pracujących w Polskiej Szkole Rodzenia w UK i omówić z nią indywidualnie wszystkie za i przeciw – tu poczytasz o nas i o konsultacjach z nami.

Ogólnie rzecz ujmując, zdecydowana większość kobiet, które rodziły w wodzie (niekoniecznie dziecko urodzone do wody) mówią o pozytywnych doświadczeniach związanych z korzystaniem z imersji wodnej. Istnieje grupa kobiet, która planowała urodzić dziecko do wody, jednak na sam koniec z wody wyszły (z różnych powodów) i Maleństwo przyszło na świat „na lądzie”. Jeśli intuicja Ci podpowiada – wyjdź z wody, to wyjdź. Serce nigdy nie podpowie Ci źle.

Czasem taka sytuacja wymaga zrozumienia, co się wydarzyło i ufności, że ciało wiedziało lepiej, co jest dla nas i dla dziecka korzystniejsze.

Możesz umówić się ze mną na birthbrief, czyli omówienie Twojego porodu w sposób pomagający zrozumieć zarówno logicznie jak i emocjonalnie jego przebieg.

Pobierz darmowy prezent

Checklisty rzeczy potrzebnych i przydatnych w porodzie – także, gdy planujesz rodzić w wodzie!

Wystarczy, że podasz swoje imię i e-mail, a otrzymasz mail z PDF do pobrania:

Konsultacje: doula Agnieszka Pluta-Szkaradek

Agnieszka Pluta-Szkaradek doula

Koszt: £60.00 za godzinę.

Termin ustalamy mailowo po opłaceniu konsultacji.

Ze mną odbędziesz konsultacje z zakresu: porodu domowego, porodu naturalnego, naturalnych metod łagodzenia bólu porodowego, wsparcia par w przygotowaniu do porodu w domu, birth centre, labour ward oraz planowanego cesarskiego cięcia.

Przygotowuję plan porodu indywidualnie z każdą parą, udzielam konsultacji laktacyjnych online oraz z dojazdem do Twojego domu.