Zniżka z 290 do 150 funtów ważna jeszcze:

Dni
Godzin
Minut
Sekund
Zobacz kurs!

Najlepsza szkoła rodzenia dla par w UK online – ruszamy z kursem 12 listopada! 

Stanisława Leszczyńska – więzień numer 41335

8 maja w Polsce obchodzony jest Dzień Położnej. Nie przez przypadek to właśnie ta data została wybrana, aby świętować. Posłuchajcie…  

8 maja 1896 roku na świat przyszła ONA. Wyjątkowa kobieta, która od samego początku życia wyrażała ogromną siłę do walki.

Jej życie nie należało do łatwych, bowiem lata jej młodości przypadały na okres najpierw pierwszej, a niedługo później II Wojny Światowej.

Stanisława Leszczyńska, bo o niej mowa w tym artykule, światu pokazała się jako waleczna, silna, asertywna, pełna woli życia kobieta, która wyraźnie i głośno krzyczała: „Nie, nigdy! Nie wolno zabijać dzieci!”. 

Droga Stanisławy Leszczyńskiej do bycia położną

Po zawarciu związku małżeńskiego z Bronisławem w 1916 roku, jako młoda 24-letnia mężatka i mama dwójki dzieci (3-letniego Bronka i rocznej Sylwii) postanowiła rozpocząć studia medyczne (1920), a właściwie studium dla położnych, jeżdżąc do odległej Warszawy starała się łączyć bycie żoną, matką i położną.

Uczyła się z niewyobrażalną pasją, chłonęła ówcześnie dostępną wiedzę, ciągle jej było mało. A po powrocie do domu, siadała w wygodnym fotelu i dziergała na drutach, gdy nagle ktoś wpadał zdyszany: „Pani Stanisławo, szybko, moja żona rodzi!” I zbierała się tak jak stała, czasem w jednym bucie, bo najważniejsze dla niej było rodzące się NOWE ŻYCIE. 

Heroiczna postawa i praca w czasie wojny

Kiedy rozpoczęła się II Wojna Światowa, Stanisława była już doświadczoną położną. Jej dzieci były dorosłe, choć wciąż czuwała nad nimi jak potrafiła najlepiej.

W lutym 1943 roku niespodziewanie do jej mieszkania w Łodzi, na Bałutach, wtargnęło Gestapo. Pobili ją i jej córkę Sylwię, synowi Bronisławowo udało się uciec. Jednak mąż i dwóch pozostałych synów: Henryk i Stanisław oraz Stanisława z Sylwią zostali aresztowani. Niedługo po tym dołączył do więzienia, złapany i pobity syn Bronisław.

Niestety, 17 kwietnia, trafiły obie do obozu koncentracyjnego Auschwitz za pomaganie Żydom. W obliczu zbliżającej się zagłady w ręce trzymała dokument potwierdzający prawa wykonywania zawodu położnej. 

Stanisława Leszczyńska z miłością w sercu i odwagą w oczach, z pokorą na dłoniach przyjęła na świat ponad 3000 dzieci. Nazywana po prostu MAMĄ, wśród okropnych warunków była po prostu Aniołem. Położna-doula, bo tak można o niej napisać,  dawała matkom siłę i nadzieję. Wspierała nie tylko dłońmi, ale i ciepłym spojrzeniem, miłym słowem.

Nawet okryty złą sławą (za eksperymenty medyczne w obozie) Józef Mengele nie mógł wyjść z podziwu dla jej pracy, bowiem żadna matka ani jej dziecko nie umarło w czasie narodzin, gdy to ona przyjmowała poród. Takich wyników opieki okołoporodowej nie miały nawet najlepsze Uniwersytety Medyczne III Rzeszy! 

Stanisława porody przyjmowała na zbudowanym z cegieł podłużnym na cały blog piecu, który zazwyczaj był zimny. Dzieci nie otrzymywały żadnych przydziałów żywnościowych ani nawet kropli mleka. Umierały powolną śmiercią głodową. Towarzyszyła im wielka miłość, ale też bezsilność matek.

Ostatnie dziecko rodziło się w dniu wyzwolenia obozu 27 stycznia 1945 roku, Stanisława do samego końca została z rodzącą, nie wychodząc wraz z pozostałymi ocalonymi obozowiczami. 

11 marca 1974 roku świat poczuł ogromną stratę – polska położna z Auschwitz odeszła, jednak my mamy ją ciągle w naszych sercach i jesteśmy wdzięczni za ponad 3000 dzieci, które urodziły się żywe na jej ręce w bestialskich warunkach obozu zagłady. Z obozu wyszło tylko (lub aż) 30 dzieci urodzonych w tym piekielnym miejscu. Jej życie dowodzi, że nie ma takich warunków, w których można zmusić kogoś do zabicia dziecka, nawet w obozie śmierci.

Raport położnej kończy się takimi słowami:


    „Jeżeli w mej Ojczyźnie – mimo smutnego z czasów wojny doświadczenia – miałyby dojrzewać tendencje skierowane przeciw życiu, to wierzę w głos wszystkich położnych, wszystkich uczciwych matek i ojców, wszystkich uczciwych obywateli, w obronie życia i praw dziecka. W obozie koncentracyjnym wszystkie dzieci – wbrew wszelkim przewidywaniom – rodziły się żywe, śliczne i tłuściutkie. Natura przeciwstawiając się nienawiści, walczyła o swoje prawa uparcie, niezłomnymi rezerwami żywotności. Natura jest nauczycielką położnej. Razem z nią walczy o życie i razem z nią propaguje najpiękniejszą rzecz na świecie – uśmiech dziecka”.

Konsultacje: doula Agnieszka Pluta-Szkaradek

Agnieszka Pluta-Szkaradek doula

Koszt: £60.00 za godzinę.

Termin ustalamy mailowo po opłaceniu konsultacji.

Ze mną odbędziesz konsultacje z zakresu: porodu domowego, porodu naturalnego, naturalnych metod łagodzenia bólu porodowego, wsparcia par w przygotowaniu do porodu w domu, birth centre, labour ward oraz planowanego cesarskiego cięcia.

Przygotowuję plan porodu indywidualnie z każdą parą, udzielam konsultacji laktacyjnych online oraz z dojazdem do Twojego domu.