Zacznę może od tego, że poród to najpiękniejszy moment w życiu każdej kobiety. Dając nowe życie, stajemy się matkami, kobietami pełna parą ☺ Żebyś mogła czuć się bezpieczna w czasie porodu musisz poznać jego fizjologię. Chciałam Cię dziś zaprosić do przeczytania poniższego artykułu.

Pragnę Ci wytłumaczyć dlaczego każdy poród jest inny i dlaczego warto się przygotować do porodu, nawet jeśli już wcześniej rodziłaś. Dlaczego ważne jest miejsce, gdzie się odbywa oraz jak otoczenie wpływa na przebieg porodu.

Ciąża to czas przygotowania i oczekiwania. Czas zdobywania wiedzy i rozczytywania się historiach porodowych. Czasem tych cudownych, pełnych uniesień i wzruszeń, a czasami tych trudnych traumatycznych. Co jednak łączy wszystkie ciąże? Zawsze zakończone są porodem. Nawet te zakończone za wcześnie.

Różne rodzaje porodów

Tak naprawdę poród mogę podzielić na 6 rodzajów. Nazewnictwo form porodu, czyli to, w jaki sposób przychodzi na świat dziecko różni się u autorów. Inne źródła mogą podawać inaczej, jednak w tym artykule postaram się wyjaśnić dlaczego ja uważam za słuszne mówienie o tych sposobach urodzenia dziecka. Wśród tych 6 form wymienić można: poród naturalny, poród siłami natury, poród drogami natury, cesarskie cięcie, poród pośladkowy oraz poród lotosowy. Dziś skupimy się na pierwszych 4 rodzajach porodów.

Rodzaje porodów: poród naturalny

Istotą porodu naturalnego jest to, że nie zachodzi w nim żadna interwencja, zaczyna i kończy się samoistnie tak jak przewidziała Matka Natura. Miejsce porodu jest dobrze znane kobiecie, bezpieczne w jej mniemaniu i zupełnie świadomie wybrane. Najczęściej do porodu naturalnego wybierają dom, bo tu czują się właśnie bezpiecznie, a położne im towarzyszące są tylko GOŚĆMI na ich terytorium.

W czasie trwania porodu naturalnego hormony uwalniają się w zgodzie z tempem porodu, nie są ani przyśpieszane ani spowalniane czy blokowane. Oksytocyna, która wytwarza się w przysadce mózgowej, daje sygnał, żeby macica zaczęła się obkurczać. Skurcze pojawiają się początkowo rzadko, co ok 10 minut, i przybierają stopniowo na sile i częstotliwości. Jednocześnie z wydzielaniem się oksytocyny, nasze ciało wytwarza endorfiny- nasz naturalny znieczulacz. Kiedy te dwa hormony współpracują ze sobą, ich poziom wzrasta jednostajnie, a poród nie jest bolesnym odczuciem.

Większość kobiet, która rodzi naturalnie mówi, że poród jest piękny. Dlaczego tak się dzieje? Bowiem nikt nie naruszył pierwotnej struktury w śródmózgowiu kobiety, czyli miejsca, gdzie zaczyna się poród. Nie można dopuścić do tego, aby kora mózgowa przodowała w czasie porodu, bo wtedy hormony zaczynają „wariować” i wpuszczają niepotrzebną w pierwszej fazie adrenalinę.

W czasie naturalnego porodu kobieta przyjmuje naturalne, wygodnie dla niej, intuicyjne pozycje. Nikt z osób towarzyszących nie ma prawa nakazać kobiecie zmiany pozycji! To ważne, bowiem często zdarza się, że dla „ułatwienia” pracy położne, które towarzyszą i przyjmują poród naturalny proszą kobietę, by na przykład obróciła się czy położyła. Zdarzają się sytuacje, w których warto posłuchać rady położnej i nieco zmienić pozycję, ale wciąż na taką, aby była wygodna i bezpieczna.

Ważne jest również to, że w czasie porodu naturalnego kobieta nie ma założonego wenflonu, nie sprawdza się jej ciśnienia, nie bada się rozwarcia szyjki macicy oraz nie mierzy się częstotliwości skurczy. Położne mają przenośne urządzenia monitorujące akcję bicia serca dziecka, ale używają go tylko za zgodą kobiety rodzącej.

Jak zachowuje się kobieta w czasie porodu naturalnego? Tu odpowiedź jest dość prosta- kobiet zachowuje się dokładnie tak jak podpowiada jej ciało i stan. Są kobiety ciche i spokojne, które lekko kołyszą biodrami i są kobiety niczym ryczące lwice. Wydawanie dźwięków w czasie porodu naturalnego jest bardziej instynktowne niż nam się wydaje. W przypadku innych rodzajów porodów, ta czynność bywa zaburzona przez na przykład otoczenie (sala porodowa w szpitalu), w którym kobieta się znajduje. W porodzie naturalnym nie ma znieczulenia farmakologicznego, nie stosuje się gazu, epiduralu, dolarganu, morfiny i innych. Naturalne znieczulenie dają nam, kobietom, dobrze pracujące hormony.

W czasie porodu naturalnego kobieta sama decyduje jakie światło, zapachy, muzyka mają jej towarzyszyć. Będąc u siebie w domu dużo łatwiej zadbać o te szczegóły. Tak samo jest z wydawanymi dźwiękami. Poród naturalny w cudowny sposób wpływa na początek laktacji. W połączeniu z szybkim i nieprzerwanym kontaktem skóra do skóry, późnym odpępnieniem, tj. odcięciem JUŻ NIE TĘTNIĄCEJ pępowiny (lub poród lotosowy) i wyrzutem prolaktyny daje piękny początek „Mlecznej Drogi”. Karmienie piersią nie jest zaburzone, a kobiety mogą zaobserwować tzw. Baby’s first crawl (z j.ang.), co oznacza mniej więcej tyle w prostym tłumaczeniu, co intuicyjne pełźnięcie do piersi mamy. Noworodek, przypominając skaczącą żabkę odbija się nogami od brzucha mamy, żeby główką jak „dzięcioł” znaleźć sutek i zacząć jeść. Jest to bardzo kolokwialne zobrazowanie tego, jakby nie patrząc, spektakularnego i rzadko obserwowanego w szpitalach wydarzenia.

Na korzyść porodu naturalnego przemawiają też czysto fizyczne aspekty. Poprzez ściskanie w kanale rodnym, dziecko wypluwa płyn owodniowy znajdujący się w jego płucach. Poprzez późne odcięcie pępowiny dziecko może spokojnie zacząć oddychać bez większego bólu i kłopotu. Łożysko po to rodzi się jako drugie, żeby krew, która jest z tlenem spokojnie starczyła noworodkowi w jego pierwszych chwilach życia. Dodatkowo w pochwie matki znajduje się skupisko pozytywnych bakterii, które wpływają na odporność dziecka, które przechodząc przez kanał rodny „zaprzyjaźnia się z nimi”.

Mając tak różne możliwości przybierania dogodnej pozycji, kobiety często decydują się na poród do wody. Ciepła woda pomaga nie tylko zmniejszyć odczuwalność, już w tej fazie, intensywnych skurczy, ale rozluźnia też mięśnie krocza i relaksuje umysł. Faza skurczy partych nie zmusza kobiety do parcia, tak naprawdę nasza cudowna macica sama potrafi siłą skurczy wyprzeć dziecko na świat. Po porodzie naturalnym, matka dość szybko wraca do pełni sił. Bardzo rzadko występuje pęknięcie krocza, ponieważ kobieta wybierając pozycje wertykalne odpowiednio dotlenia mięśnie krocza, a naturalny postęp porodu pozwala tym mięśniom przygotować się do pełnego rozwarcia.

W związku z powyższym uroczyście oświadczam, że poród naturalny może odbywać się TYLKO w naturalnym, bezpiecznym dla kobiety środowisku, (np. w domu), bowiem już sam transfer do szpitala jest pierwszą interwencją medyczną, a po niej następują już kolejne.

Rodzaje porodów: poród siłami natury

Poród siłami natury jest drugim co do jakości pozytywnie przeżywanych porodów wśród kobiet. Statystycznie, kobiety rodzące siłami natury szybciej wracają do formy niż kobiety, które rodzą drogami natury czy poprzez cesarskie cięcie. Poród siłami natury charakteryzuje się głównie tym, że kobieta rodzi w miejscu nie do końca jej dobrze znanym, np. dom narodzin, porodówka.

W tym rodzaju porodu zachodzą pewne interwencje medyczne, które wpływają między innymi na to, że nie możemy już mówić o porodzie naturalnym. Mam tu na myśli przede wszystkim sam przyjazd do szpitala. W tym czasie akcja skurczowa spada, aż do momentu, kiedy kobieta oswoi się z miejscem, personelem, zapachem, światłem i poziom adrenaliny opadnie. Następnie kobiety proszone są o wypełnienie dokumentów, zgody na niektóre czynności. Dochodzi też do wkłucia wenflonu, pobrania krwi do badania (np. grupa krwi na wypadek transfuzji), podpięcia do KTG.

Położne, które zazwyczaj są pozytywnie nastawione do rodzących wciąż są w pracy, a co za tym idzie, mają obowiązek wywiązywać się niej. Dla mnie oznacza to tylko tyle, że za chwile zaczną proponować przebicie pęcherza płodowego (przy rozwarciu 2-3cm), no chyba, że kobieta przyjeżdża na porodówkę już pod koniec pierwszej fazy porodu lub po odejściu wód płodowych. Nie każda kobieta zdaje sobie sprawę z tego, co dzieje się po przebiciu wód płodowych. Skurcze przybierają na sile i częstotliwości. Są dużo trudniejsze do zniesienia, bardziej bolesne i dłuższe. Decyzja o przebiciu pęcherza płodowego zawsze powinna należeć do kobiety.

Następnie kobieta przez kilka- kilkanaście godzin rodzi swoje dziecko. W fazie partej przyjmuje wygodną dla siebie pozycję i wypiera dziecko tak, jak podpowiada jej ciało. Kobieta ma władzę w nogach (nie jak w przypadku epiduralu), czuje skurcze parte i współpracuje ze swoim ciałem wypierając dziecko kanałem rodnym. Noworodek ląduje na brzuchu mamy, aby przez co najmniej dwie godziny być przytulony i ogrzewany ciałem mamy. Z mierzeniem, ważeniem, dokumentami spokojnie można poczekać. Maluch ani nie przytyje ani nie urośnie tak od razu. A pierwszy kontakt skóra do skóry jest najważniejszym etapem dla mamy i dziecka. To tu i teraz nawiązuje się unikalna więź między nimi, która w przyszłości zaowocuje między innymi dobrą laktacją.

Podsumowując oba rodzaje porodów, naturalny i siłami natury, mogę powiedzieć tak. Poród naturalny zaczyna się i kończy samoistnie, nie ma w nim żadnej interwencji medycznej ani znieczulenia farmakologicznego. Jest bardzo emocjonalnym momentem w życiu całej rodziny. Natomiast o porodzie siłami natury mówimy wtedy, kiedy kobieta siłą swoich mięśni wypycha dziecko przez kanał rodny, ale wcześniej zostały zastosowane jakieś interwencje, np. przebicie pęcherza płodowego lub podanie sztucznej oksytocyny. W porodzie siłami natury również nie ma znieczulenia w formie epiduralu (zewnątrzoponowe lub podpajęczynówkowe), bo takie znieczulenie powoduje, że kobieta nie czuje skurczy partych prawidłowo, bo jest „odcięta” od pasa w dół. Dopuszczalne jest łagodzenie bólu w formie gazu.

Rodzaje porodów: poród drogami natury

Poród drogami natury, to konsekwencja interwencji medycznych zastosowanych w czasie próby porodu siłami natury. Mówię tu o konsekwencjach przebicia pęcherza płodowego, braku możliwości swobodnego ruchu oraz przyjmowania pozycji wertykalnych, podaniu sztucznej oksytocyny, która blokuje wytwarzanie tej naturalnej oraz wkłucia do kręgosłupa podającego epidural. Sztuczna oksytocyna blokuje wytwarzanie tej naturalnej, a co za tym idzie, do mózgu kobiety nie docierają sygnały, że poród trwa i należy produkować endorfiny, a w późniejszej fazie adrenalinę (potrzebną do urodzenia dziecka).

Jeśli z jakiś względów dojdzie np. do złego zapisu akcji serca dziecka, wysokiego ciśnienia u matki, krwotoku (spowodowanego np. podaniem za dużej dawki sztucznej oksytocyny) albo innej nieprawidłowości poród może być zakończony przy użyciu kleszczy albo próżnociągu. Użycie tego rodzaju sprzętu jest konieczne, kiedy dziecko znajduje się bardzo nisko w kanale rodnym matki i jest już za późno na wykonanie emergency cesarskiego cięcia. Do takiego rodzaju porodu kobieta zostaje znieczulona (epidural), pozostaje w pozycji leżącej, podpięta do KTG. W 84% przypadków dochodzi do nacięcia krocza.

Ponieważ kobieta jest znieczulona, nie czuje siły skurczy partych, a co za tym idzie nie może współpracować z własnym ciałem. Po takim porodzie kobieta trudniej i dłużej wraca do formy. Rana krocza wymaga zszycia i zagojenia się. Kobiety są również cewnikowane. Porody indukowane są jak najbardziej z kategorii tych narażonych na zakończenie z użyciem kleszczy lub emergency cesarką. W obu przypadkach (SN i DN) dziecko rodzi się kanałem rodnym matki, zdobywa pozytywne kultury bakterii, dochodzi do ucisku klatki piersiowej dziecka, co pozwala mu pozbyć się płynu owodniowego z płuc, ale potrzebna jest asysta specjalisty (położnej lub lekarza).

Rodzaje porodów: poród przez Cesarskie Cięcie

Ostatnim rodzajem porodu, o którym chciałabym wspomnieć to Cesarskie Cięcie. Mam na myśli „Cesarkę na życzenie”, bowiem te wywołują we mnie ogromny sprzeciw. Poród zakończony cięciem ratującym życie matki i dziecka jest „wspaniałym wynalazkiem” i bardzo się cieszę z tego, że tyle dzieci zostało w ten sposób uratowanych. Jednak nie pozostawia wątpliwości, że potocznie nazywana cesarka, to po prostu operacja. Dlatego skupię się na porodzie przez Cesarskie Cięcie jako „świadomym” wyborze kobiety, czyli „CC na życzenie”.

Dlaczego słowo „świadomym” umieściłam w cudzysłowiu? Bo mam wrażenie, że ogromna część kobiet nie zdaje sobie sprawy co wiąże się z tą operacją, jakie są jej konsekwencje i odczucia bólowe już po pojawieniu się dziecka na świecie oraz jak wpływa na karmienie piersią. Cesarskie Cięcie jest operacją medyczną niosącą za sobą medyczne konsekwencje, tj. blizny, zrosty wewnątrzmaciczne. Polega na przecięciu powłok brzusznych i macicy, a następnie WYJĘCIU dziecka. Tak naprawdę ani matka ani dziecko nie angażują się w proces porodu. Matka leży znieczulona (czase ogólnie) na stole operacyjnym, a dziecko jest z niej po prostu wyciągane przez ręce lekarza. Pierwsze co czuje dziecko, to dotyk gumowych rękawiczek i widzi ogromne, jasne, rażące światło. Zaraz po wyciągnięciu dziecka z łona matki następuje szybkie przecięcie, jeszcze tętniącej pępowiny. Przejście ze „świata wody” do „świata powietrza” w nagły sposób jest dla dziecka szokiem, często bolesnym fizycznie. Wody płodowe z płuc odsysane są mechanicznie przez lekarzy, co jest nieprzyjemne i zaburza naturalne oddychanie. Do tego dochodzi różnica ciśnień- w łonie matki, w worku owodniowym i na zewnątrz- która może powodować ból w klatce piersiowej. Leki, które dostaje mama przedostają się przez łożysko, co powoduje, że dziecko rodzi się „śpiące” i dostaje mniejszą liczbą punktów w skali Apgar.

W czasie trwania operacji Cesarskiego Ciecia, matka jest odgrodzona kotarą, tata nie może przeciąć pępowiny, a kontakt skóra do skóry jest opóźniony. Czasem istnieje możliwość kangurowania dziecka przez tatę, ale to i tak świadczy o tym, że dziecko „przeszło już przez ręce specjalistów”. Matka dostaje dziecko zawinięte już w pieluchy dopiero na sali pooperacyjnej. W związku z tym, pierwsze karmienie również zostaje opóźnione. Warto tu pamiętać, że noworodek nie rodzi się głodny, a pierwsze kilka kropel siary spokojnie zadowoli jego malutki (5ml) żołądeczek.

Kobiety, które wydały na świat dziecko tą metodą często skarżą się na ból podczas karmienia piersią, ze względu na świeżo zszytą ranę / bliznę. Samo karminie piersią wymaga od nich dużo większej siły i samozaparcia. Krwawienie po porodzie jest dłuższe niż u kobiet, które urodziły naturalnie lub siłami natury. Dzieje się tak za sprawą innego obkurczania się macicy. Po porodzie naturalnym macica 7 obkurcza się łatwiej i szybciej poprzez odpowiedni poziom hormonu oksytocyny i prolaktyny (odpowiedzialnego za laktację), zaś po CC wraz z odłączeniem kobiety od kroplówki ze sztuczną oksytocyną żaden hormon się nie wytwarza przez jakiś czas. Kobieta potrzebuje czasu, aby hormony zaczęły się ponownie produkować.

Kobieta dużo dłużej wraca do formy po porodzie, również tej seksualnej.

Dzieci, które przyszły na świat przez CC nie mają kontaktu z bakteriami obecnymi kanale rodnym matki, przez co częściej chorują, występuje nich ryzyko astmy i alergii. Dzieci z CC są narażone na otyłość, poprzez zahamowanie uwalniania hormonów i enzymów, które wpływają na prawidłową przemianę materii w późniejszym życiu dziecka. Takie dzieci trudniej uspokoić, gdy płaczą, bowiem inaczej (trudniej) reagują na bodźce takie jak światło, dźwięki. U tych dzieci przyśpiesza się akcja serca i oddech, są niespokojne i płaczliwe. Konsekwencją Cesarskiego Cięcia są kłopoty z zajściem w kolejną ciążę, zrosty, niedrożność jajowodów, endometrioza, przyrośnięcie łożyska, pęknięcie macicy, przedwczesne odklejenie się łożyska albo zagnieżdżenie się kolejnej ciąży w bliźnie po cc.

Podsumowując, cztery rodzaje porodów, które opisałam mają znaczenie w późniejszym okresie macierzyństwa, w kobiecych wspomnieniach, emocjach. Poród zapisuje się w podświadomości kobiety już do końca jej życia. Warto więc zadbać o obraz pozytywnego, pełnego miłości, szacunku do ciała i duszy kobiety porodu. Zrozumienie fizjologii porodu i nie przeszkadzanie naturze wyzwala w każdej kobiecie siłę, którą nie sposób opisać. O tym, który z nich jest dla Ciebie najlepszy musisz zdecydować sama, jednak warto znać różnice pomiędzy nimi.