Prolaktyna – to ona odpowiada za uwolnienie mleka w piersi. Ale nie tylko! Poznaj od podszewki wszystkie jej zadania w kolejnym z serii wpisów:

W październikowej serii poświęconej czterem najważniejszym hormonom porodowym wspominałam już o OKSYTOCYNIE, ENDORFINACH, ADRENALINIE, więc naturalną koleją rzeczy będzie ostatni już wpis z tej serii #hormonywporodzie o PROLAKTYNIE.

Czym jest prolaktyna?

Prolaktyna uznawana jest głównie za hormon odpowiedzialny za karmienie piersią, bo jak sama nazwa sugeruje pro- za, dla; laktyna- laktacja w głównej mierze odpowiedzialna jest za uwalnianie pokarmu z piersi po urodzeniu dziecka.

Jednak należy sięgnąć trochę głębiej i zastanowić się nad jej szerszym działaniem. Wysokie stężenie prolaktyny w organizmie kobiety jeszcze przed planowanym poczęciem będzie znacznie utrudniało zajście w ciążę. Dokładnie to samo dzieje się u mężczyzn – wysoki poziom tego hormonu czyni mężczyznę bezpłodnym.

Kobiety, które mają nieregularny cykl miesiączkowy, inne zaburzenia, które wymagają leczenia farmakologicznego planując potomstwo w pierwszej kolejności powinny zbadać poziom estrogenów i prolaktynę. 

Prolaktyna produkowana jest przez przysadkę mózgową. Można ją również znaleźć między innymi w tkankach macicy, komórkach układu odpornościowego, komórkach skóry oraz w tkance tłuszczowej.

W trakcie ciąży jej poziom wzrasta stopniowo i powoduje wzrost gruczołów piersiowych, przygotowując je do produkcji mleka.

Prolaktyna w porodzie i połogu

Ciekawe jest natomiast to, że podczas porodu ilość prolaktyny znacznie spada. Dopiero pod koniec III fazy – wraz z urodzeniem się łożyska – prolaktyna znów wchodzi do gry. I to w sposób spektakularny: w jednej chwili jest jej bardzo dużo i z miejsca staje się odpowiedzialna za najważniejsze odtąd zadanie: karmienie piersią. 

Ten hormon ma w sobie znacznie więcej, bowiem ma również istotny wpływ na zachowanie i emocje.

To dzięki prolaktynie młoda matka opiekuje się swoim nowo narodzonym dzieckiem i jest gotowa bronić go jak lwica, przedkładając zaspokojenie potrzeb dziecka ponad swoje własne.

Prolaktyna: „winowajca” niskiego libido

Wysoka ilość tego hormonu powoduje nie tylko laktację, ale również utratę miesiączki, a co się z tym wiąże niemożność zajścia w ciążę. Prolaktyna jest również odpowiedzialna za to, że kobieta ma niemal zerowe libido. Hamuje też produkcję estrogenów, aby młoda matka nie odczuwała potrzeb seksualnych, tylko całkowicie skupiła się na potrzebach dziecka.

Prolaktyna w karmieniu piersią

Śmiało można rzecz, że prolaktyna to przede wszystkim hormon wywołujący laktację, czyli proces wytwarzania mleka w piersiach mamy. Towarzysząc kobietom w ich drodze do macierzyństwa obserwowałam to wielokrotnie, kiedy tuż po narodzinach położony noworodek na brzuchu mamy pełzał do złotych kropel siary wyciekających z piersi kobiety.

Wiadomo jest, że produkcja mleka rozpoczyna się już ok 16 tygodnia ciąży, a co z tego wynika? Przede wszystkim świadomość tego, że możliwość karmienia piersią nie zależy od rodzaju porodu, nie ma znaczenia czy kobieta rodzi naturalnie, czy przez cesarskie cięcie. Choć udowodniono, że po cięciu wypływ mleka pojawia się później.

Warto również pamiętać, że na każdym etapie ciąży mleko mamy jest idealnie dopsowane do potrzeb dziecka. Oznacza to, że nawet jeśli urodziłabyś przedwcześnie Twoje mleko jest idealne dla Twojego Maluszka.

Choć problemów z przystawieniem do piersi może być sporo i wynikać mogą ze stanu zdrowia dziecka, to warto pamiętać o tym, że są jeszcze inne metody karmienia mlekiem matki.

Prolaktyna jest hormonem, a więc krąży w krwioobiegu, co również wynika z tego, że pobudzając laktację i produkcję mleka dzieje się to za pomocą krwi matki, bowiem mleko produkowane jest z osocza, które stanowi składnik krwi.

Początkowo mleko mamy pod wpływem bardzo wysokiego stężenia prolaktyny produkowane jest „na zapas” i odkłada się w piersiach czekając na kolejną sesję efektywnego ssania. Lecz wydłużające się sesje karmienia dziecka i uczucie pustych piersi świadczą o coraz lepszej produkcji mleka, co oznacza, że po ustabilizowaniu laktacji mleko w piersiach mie jest produkowane na zapas.

Więcej na temat karmienia piersią znajdziecie tutaj:

Wiecie już z czego wynika powiedzenie, że karmienie piersią chroni przed zajściem w kolejną ciążę. Chociaż nie do końca można się z tym zgodzić, bowiem coraz mniejsza ilość sesji karmienia piersią, podawanie mleka modyfikowanego na przemian z piersią lub karmienie tylko sztucznym mlekiem obniży poziom prolaktyny i przyśpieszy owulację. A to chyba wiadomo wszystkim, że owulacja występuję przed miesiączką i często kobiety o niej nie wiedzą, więc… jeśli miesiączka się nie pojawia, a Ty już nie karmisz od dłuższego czasu, to sprawdź, czy pod Twoim sercem nie mieszka NOWE ŻYCIE.