Jednym z trzech miejsc, w których możesz urodzić swoje dziecko w asyście położnych jest właśnie
porodówka. Obok domu narodzin i porodów domowych jest to najpopularniejsze miejsce do rodzenia dzieci. Jednak czy aby na pewno najlepsze? Zwłaszcza, gdy trwa pandemia?


Porodówkę można zdefiniować jako miejsce, w którym prowadzi się porody wysokiego ryzyka,
porody indukowane (czyli wywoływane – zobacz mój artykuł na ten temat), a także jest to miejsce z zapleczem sali operacyjnej, gdzie wykonuje się cesarskie cięcia.

Kto trafia na porodówkę?


Najczęściej na porodówkę trafiają kobiety, które z jakiegoś powodu nie mogą, nie chcą lub nawet nie wiedzą, że można rodzić inaczej.


Wybierając delivery suit (labour ward) na miejsce narodzin Waszego dziecka musisz być przekonana o słuszności swojej decyzji oraz wiedzieć, że jest to odział w szpitalu, w którym porody prowadzone są bardzo medycznie i ciężko będzie „wywalczyć” nic nie robienie przy Tobie. Wynika to z faktu, że pracujący tam lekarze i położne na co dzień spotykają się z ciążami wysokiego ryzyka, zagrożonymi, niefizjologicznymi, w których dochodzi do patologii.

Ogromnym plusem jest to, że pracują tam specjaliści, którzy w takim wypadku potrafią leczyć i ratować życie kobiet i noworodków. Niestety, większość z nich nigdy nie widziała porodu naturalnego. Jeśli więc tak właśnie zamierzasz urodzić, to
wybierz birth centre (MLBU) lub własny dom.

Jeśli nie jesteś pewna jak chcesz urodzić, pomoże Ci darmowy e-book RODZAJE PORODÓW, który dostaniesz w prezencie za zapis na newletter.


PS nie martw się, nie zarzucam Cię spamem. Sama go też nie lubię. Będziesz dostawała tylko te informacje, które w jakikolwiek sposób mogą przydać Ci się w przygotowaniu do porodu, w czasie połogu i początków macierzyństwa.

Niestety COVID-19 pokrzyżował wiele spraw oraz zabrał dostępność do antenatal class. Również kursy stacjonarne przeze mnie prowadzone zostały odwołane. Dlatego wychodząc naprzeciw Waszym potrzebom od stycznia 2021 ruszają 6-tygodniowe kursy grupowe online, podczas których będziecie mieli możliwość porozmawiania z położnymi i psychologiem na co dzień pracującymi w Wielkiej Brytanii.

Porodówka a COVID-19 – rodzę w 2021

Kiedy już wiesz co to za miejsce, to teraz skupmy się na obecnej sytuacji kobiet rodzących w typowej angielskiej porodówce.

Rok 2020 był rokiem wyjątkowo trudnym. Wielu kobietom zostało odebrane to, co najzwyczajniej w świecie im się należy. A należy Ci się możliwość towarzyszenia dwóch osób podczas porodu, korzystania z wszelkiego rodzaju sprzętu łagodzącego ból, dostania takich informacji, byś dokładnie je rozumiała i była świadoma podczas podejmowania decyzji. 

W czasie pandemii koronawirusa wielu kobietom odebrano podstawowe prawa. Począwszy od tego, że w kwietniu i w maju 2020 zakazano porodów domowych i porodów do wody (na szczęście szybko je przywrócono), następnie oddzielano noworodki od matek z pozytywnym wynikiem testu na COVID-19 (na szczęście to w Polsce, a nie w UK). Kobietom z dodatnim wynikiem testu wykonywano cesarki na zimno i zakazywano karmienia piersią (też w Polsce), a przecież stanowisko WHO było jasno wyrażone, że w mleku matki są przeciwciała chroniące dziecko.

Niestety każdej z rodzących kobiet wykonuje się test w kierunku COVID-19, choć masz prawo odmówić wykonania testu, to musisz się liczyć z tym, że będą oni przekonywali lub zrobią to tak szybko, że nawet nie zdążysz zareagować. Byłam świadkiem takiego zdarzenia, kiedy położna ze stwierdzeniem, a nie pytaniem podsunęła patyczek do gardła rodzącej… „Musze pobrać wymaz na koronawirusa – rozumiem, że się zgadzasz. Takie mamy wytyczne.” I zanim kobieta się zorientowała, to patyk już był w jej nosie. No cóż… to „tylko test”… ale jednak jest to też ingerencja podnosząca poziom adrenaliny w organizmie rodzącej, co negatywnie wpływa na przebieg porodu.

Jak zmieniło się rodzenie w czasie pandemii koronawirusa 2020?

Aktualnie może towarzyszyć Ci jedna osoba, a nie dwie, tak jak wcześniej. Nadal jedna osoba może być na sali operacyjnej podczas cesarskiego cięcia, więc tu nie zmieniło się nic. W maju zostały przywrócone porody domowe, więc tu aktualnie nie wiele się zmienia. Nadal są dwie położne, może być towarzysząca doula oraz mieszkańcy.

Porody w domu są najbliższe natury, ale jeśli zachodzi konieczność transferu do szpitala, to bądź pewna, że będziesz w najlepszych rękach.

W porodzie masz prawo jeść i pić, być aktywną, tańczyć i śpiewać, korzystać ze sprzętu takiego jak piłki, worki sako, drabinki, wanna, prysznic. Masz prawo wyposażyć salę we własne sprzęty, np. afirmacje porodowe, świeczki, baner porodowy, dyfuzor z olejkami eterycznymi, chustę Rebozo oraz piłeczki do masażu. Możesz dowoli operować światłem i ułożeniem łóżka – nie musi być ono w pozycji leżącej.

Podczas rodzenia w szpitalnej porodówce masz prawo czuć się dobrze poinformowana. Jeśli masz problem z językiem angielskim, przysługuje Ci możliwość tłumacza. Będzie to albo osoba polskojęzyczna pracująca w szpitalu lub tłumacz na telefon. Jeśli czegoś nie rozumiesz z medycznego punktu widzenia, proś tak długo o wytłumaczenie, aż będziesz pewna, że wiesz co się dzieje i jakie to może mieć konsekwencje.

A teraz nie pozostaje Ci już nic innego jak tylko skorzystać z promocji i wykupić dostęp do kursu w promocyjnej cenie. W każdej grupie ilość miejsc ograniczona, więc jest o co walczyć. Kurs „Rodzimy” to jedyny taki kurs polskojęzyczny na terenie Wielkiej Brytanii, który przygotuje Cię do narodzin Waszego dziecka.

Zadbaj o siebie i o Wasze dziecko już dziś. Zobacz, co mam Ci do zaoferowania. Kliknij w link https://polskaszkolarodzenia.co.uk/produkt/6-tygodniowy-kurs-grupowy-online/ i czuj się bezpiecznie.

Do zobaczenia na kursie! Startujemy 22 stycznia 2021!

Twoja Doula Agnieszka

Kurs online polskiej szkoły rodzenia gotowi do porodu i rodzicielstwa
Kurs online polskiej szkoły rodzenia gotowi do porodu i rodzicielstwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *