Wpis stworzony na podstawie rozważań Marii Nowak, absolwentki Uniwersytetu La Sapienza w Rzymie i Uniwersytetu Wrocławskiego, tłumaczki z jeżyka włoskiego i hebrajskiego, animatorki parafialnego kręgu biblijnego.

Człowiek (mężczyzna i kobieta) został stworzony na obraz i podobieństwo swego Stwórcy. „Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną” (Biblia Tysiąclecia, Księga Rodzaju 1, 28a).

Bóg obdarzając człowieka płodnością pragnął, aby ta płodność pomagała mu dojrzewać w człowieczeństwie. Tak się dzieje w rodzinach, które wielkodusznie przyjmują kolejne potomstwo, świadczą tym samym, że zamysł Boga jest dla człowieka dobry. Widzimy zatem, że zarówno płodność jak i sama zdolność rodzenia są w Biblii owocem błogosławieństwa.

Dzięki temu błogosławieństwu, z jedności mężczyzny i kobiety poczyna się dziecko, które kobieta zdolna jest urodzić.

Co więcej, w samym akcie rodzenia kobieta staje się ikoną Boga, który rodzi. Mówi o tym Psalm 2: „Tyś Synem moim, Ja Ciebie dziś zrodziłem” (Biblia dla Rodziny, Edycja Świętego Pawła, Księga Psalmów 2, 7).

Poród w Biblii: czym jest?

Poród w zamyśle Stwórcy nie jest więc przekleństwem czy uciemiężeniem niewiasty, lecz aktem wzniosłym, który upodabnia ją do Boga-Rodziciela. Niewiasta została wybrana, aby rodzić podobnie jak Bóg. Właśnie w tym akcie najpełniej wyraża się jej godność kobiety i matki. Przytaczając słowa Boga, który mówi do węża-szatana i do Niewiasty, po tym jak zerwała owoc z drzewa zakazanego, ugryzła je, i dała zjeść swemu mężowi: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, (…) obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą” (Rodz 3, 15-16).

Biblia pokazuje, że wąż- szatan żywi nienawiść do kobiety. Dlaczego? Bo szatan – uosobienie śmierci – walczy z Bogiem, który jest Stwórcą wszelkiego życia. Walczy więc z kobietą, która nosi w sobie życie. Uderza w jej godność, w macierzyństwo, w samą istotę kobiecości. Efekt tej walki widać gołym okiem.

Poród w Biblii: skutek grzechu?

Poprzez wieki niewiasta postrzega siebie oczami mężczyzny lub zmieniających się nieustannie kanonów społecznych. Ciągle brakuje jej odwagi, aby spojrzeć na własną kobiecość oczami Stwórcy. Zapomina, a wraz z nią cała ludzkość, że zdanie wyżej przytoczone nie stanowi o jej powołaniu ani nie wyraża zamysłu Stwórcy, lecz jest konsekwencją grzechu, upadku człowieka.

Nie wolno nam też pomijać aspektu historyczno-społecznego tekstów biblijnych. Piszący to zdanie zapewne miał świadomość, jak często rodząca kobieta umierała na skutek powikłań okołoporodowych. Było to doświadczenie bardzo bolesne, jako że konająca matka często osierocała kilkoro dzieci.

Przykładami są Rachela oraz synowa Helego, żona Pinchasa. Słowa w „w bólu będziesz rodziła” nie oznaczają tu jedynie bólu fizycznego, doznawanego podczas porodu. Stanowią one bazę do szerszych rozważań. Tłumaczenia Biblii z różnych jężyków oznaczają bardziej: „trud”, tak samo jak do mężczynzy Bóg rzekł: „w trudzie będziesz zdobywał (…) pożywienie”. W oryginalnym brzmieniu zostało zastosowane to samo słowo „TRUD” z hebrajskiego icabon. Dalsze tłumaczeniaz greki lupe oznaczają „smutek”, „strapienie”, „przygnębienie”. Jak widzimy, autor wskazuje, że poród jest trudem, jest wytężoną pracą, wymagającą wysiłku.

Jedno jest pewne: przed grzechem w człowieku i w jego psychice nie było buntu. Nie było oporu wobec rzeczywistości. Bunt i stawianie oporu przysparzają i bólu, i trudu; czyniąc życie nieznośnym, uprzykrzają najprostsze czynności.

Poród w Biblii: jaki był zamysł Stwórcy?

Doświadczenie pokazuje, że to samo zadanie, przez jednego wykonywane z ochotą, a przez kogoś innego z oporem i poczuciem krzywdy, dostarcza zupełnie skrajnych emocji: jednemu radości i satysfakcji, a drugiemu przykrości i poczucia zmarnowanego czasu. Nie inaczej jest z procesem rodzenia. Tu także ogromne znaczenie ma nastawienie, otwarcie się i akceptacja tego, co się staje, przyjmowanie kolejnych skurczów (nie bóli), które przybliżają nas do oczekiwanego celu: rodzącego się dziecka!

Podkreślając różnicę między myśleniem biblijnym a myśleniem społeczeństwa na temat porodu, istotne jest to, że Biblia pokazuje nam, że nie było i nie jest wolą Boga, aby ból i cierpienie towarzyszyły rodzącej kobiecie. Co więcej, Biblia odsłania nam Boga, który widząc, że kobieta rodząca cierpi, w osobie Chrystusa razem z nią odczuwa ból.

Na odczucia związane z porodem wpływa bardzo wiele czynników, w tym uwarunkowania psychiczne, fizyczne oraz społeczne. Jedne z nich zależą od samej rodzącej, drugie od osób towarzyszących porodowi, jeszcze inne dotyczą procesów i zdarzeń tworzących naszą kulturę i mentalność. Wszystkie razem albo pomagają, albo przeszkadzają przyszłej matce. Należy podkreślić, że myślenie o porodzie – zarówno rodzącej, jak i personelu medycznego oraz innych osób towarzyszących – determinująco wpływa na sam jego przebieg.

Wobec treści, które odsłania Biblia, wszelki wysiłek zmierzający ku przekształceniu porodu w akt ludzki i piękny, który zapisze się w pamięci rodzącej oraz członków jej rodziny jako doświadczenie budujące jej kobiecość i macierzyństwo, jest nie tylko pożądany, ale konieczny. Kieruje on kroki ludzkości ku początkom, ku pierwotnym zamysłom Boga, który pragnie, aby kobieta rodząca była ikoną Boga Rodziciela.

(Zastosowano fragmenty książki “Dziecko- aktywny uczestnik porodu. Zagadnienia interdyscyplinarne”, pod redakcją naukową Emilii Lichtenberg- Kokoszki, Ewy Janiuk, ks. Jerzego Dzierżanowskiego, wyd. IMPULS, Kraków 2010, strony 145-153)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *