Zniżka z 290 do 150 funtów ważna jeszcze:

Dni
Godzin
Minut
Sekund
Zobacz kurs!

Najlepsza szkoła rodzenia dla par w UK online – ruszamy z kursem 12 listopada! 

Poród lotosowy

Jednym z rodzajów porodu spośród tych najczęściej opisywanych w Internecie jest poród lotosowy. Jest on najczęściej kontynuacją porodu naturalnego i uznawany jako duchowy wymiar porodu. Jednak warto zaznaczyć, że cesarskie cięcie, czy poród medykalizowany nie wyklucza lotosowych narodzin i warto ująć to w planie porodu. Zastanówmy się więc, czy aby na pewno mówimy tu tylko o jego emocjonalnym aspekcie?

Zmysł porodu lotosowego

Gdyby szukać definicji porodu lotosowego można przytoczyć fragment książki Edyty Adamczewskiej: to narodziny zdrowego, wolnego, silnego człowieka zintegrowanego z wewnętrznym autorytetem.

Choć nazwę i ideę stworzyła Clair Lotus Day, amerykańska pielęgniarka, nauczycielka i jasnowidzka, rodząc pierwsze na świecie lotosowe dziecko- Trimurti w 1974 roku, to dla większości z nas poród lotosowy jest nowym spojrzeniem na narodziny. Choć na Bali i Filipinach kobiety rodzą lotosowo od dawna i nie jest to dla nich żadne „widzi mi się”, to w naszej kulturze jest wciąż uznawane za „dziwadło”. Bardzo niesłusznie!

Gdyby przyjrzeć się wartościom porodu lotosowego od strony naukowej, naturalnej, niekoniecznie medycznej, to na pierwszy rzut oka wyłania się połączenie z harmonią natury, świadomość, poczucie sprawczości i kobiecej mocy, ale też wiedza naukowa dowodząca o korzyściach płynących z nieprzecinania pępowiny po narodzinach dziecka. Podejście holistyczne, czyli takie, w którym zakłada się, że leczy się człowieka, a nie jego choroby, w pewnym sensie narzuca sposób myślenia o lotosowych narodzinach jako o całości procesu przyjścia człowieka na świat.

Wiedząc, w jaki sposób dziecko przychodzi na świat w naturalnym procesie narodzin można zaobserwować rzecz niezwykłą. Kiedy dziecko przeciska się przez kanał rodny matki oddaje część swojej krwi z powrotem do łożyska, aby ułatwić sobie drogę. Przez to zmniejsza swój obwód i dopasowuje się do wielkości kanału rodnego. Dlatego tak ważny jest czas tuż po narodzinach. Pamiętajcie, że ta krew należy do dziecka i powinniśmy zrobić wszystko, aby spokojnie do niego wróciła. A to wymaga po prostu cierpliwości i wiary, że wszystko dzieje się prawidłowo. Dotyczy to również porodów, w których doszło do patologii. Kiedy przetniemy pępowinę zbyt szybko dziecko nie odzyska swojej krwi, która jest mu potrzeba do uruchomienia wszystkich organów (nerek, wątroby, płuc, trzustki, itp.), a jego pierwszy oddech będzie bolesny.

Trudno pisać o porodzie lotosowym nie uwzględniając funkcji łożyska, bo to tak naprawdę o nie się rozchodzi.

Łożysko pełni cztery najważniejsze funkcje:

  • Wytwarza hormony potrzebne do rozwoju ciąży.
  • Dostarcza do dziecka utlenioną krew.
  • Dostarcza substancje odżywcze do dziecka.
  • Oczyszcza wody płodowe z produktów przemiany materii dziecka (czyli z siusiu i kupki).

Poród lotosowy to bardzo świadome przyjęcie człowieka na ten świat. Przygotowujemy się do tego momentu na długo przed planowanym powiększeniem rodziny. Poczynając od świadomego poczęcia, ciąży, porodu i odpępnienia dochodzimy do w pełni holistycznego połączenia ciała, duszy i umysłu dziecka.

Podążając za intuicją kobiet, towarzysząc im w narodzinach stałam się prekursorką porodu pół-lotosowego (z j. ang. part-lotos childbirth).

Jak wygląda poród pół-lotosowy?

Początkowo sytuacja wygląda dokładnie tak samo: obmywamy łożysko wodą, oczyszczamy z większych skrzepów, osuszamy, a następnie przekładamy łożysko na sitko wyłożone gazą. Następnie do miski, zasypujemy solą kłodawską lub himalajską, olejkami eterycznymi, suszonymi kwiatami, zawijamy w pieluchę tetrową lub bawełnianą czystą ścierkę i czekamy. Czekamy aż dziecko da nam znać, że jest gotowe na pożegnanie się z łożyskiem. Najczęściej jest to ok. 12-24 godzin od narodzin. Wtedy zamiast plastikowych klamerek używamy ‘cord tie’ i zawiązujemy go specjalnym węzłem na całkowicie białej, często już podsuszonej delikatnie pępowinie.

Oznacza to mniej więcej tyle, że po narodzinach dziecka i łożyska nie robimy przez następne kilkanaście godzin dosłownie nic, co mogłoby zaburzyć budowanie naturalnej więzi matki z dzieckiem oraz dziecka z łożyskiem.

Badania dowodzą, że łożysko do dwóch godzin po urodzeniu jeszcze żyje. Natura jest inteligentna. Jeśli coś nam nie odpada naturalnie po porodzie, to znaczy, że jest nam jeszcze do czegoś potrzebne. W pełnym porodzie lotosowym pępowina pozostaje z dzieckiem dokładnie tyle, ile to dziecko jej potrzebuje. Czasem są to 3, a czasem 10 dób.

Korzyści porodu lotosowego.

I aż prosi się, aby w tym miejscu zadać pytanie: do kogo należy łożysko? Do matki, czy do dziecka? Odpowiedź dla mnie jest oczywista, że ŁOŻYSKO NALEŻY DO DZIECKA. Dlaczego więc przecina się i odbiera je dziecku tuż po narodzinach? To jest kradzież! Okrada się dziecko z wielkiego dobra, jakie niesie ze sobą łożysko.

Jakie to korzyści? Między innymi takie jak:

  • szanowanie wolnej woli dziecka od samego początku,
  • dbanie o indywidualny proces narodzin,
  • czas, aby dostosować się do nowej sytuacji,
  • samostanowienie o sobie jako indywidualnej jednostce, co w praktyce oznacza, że dzieci lotosowe są „niemanipulowalne”,
  • narodziny pełne świadomości,
  • informacja kim jesteśmy, po co się urodziliśmy- poród lotosowy skraca czas poszukiwania siebie; daje to, czego my dochodzimy latami, a niektórzy swojego „ja” nie potrafią odnaleźć do końca życia,
  • łożysko jest naturalną kroplówką, to taki „kufer obfitości”- cytując E. Adamczewską
  • tętni, czyli żyje, czyli wciąż przenosi do dziecka utlenioną krew,
  • łożysko to również koktajl, który zawiera drogocenne komórki macierzyste, ciała odpornościowe,
  • jest też naturalną szczepionką, ochroną na całe życie dziecka,
  • przestrzenie w łożysku (według Shivam Rachana) są odpowiedzialne za narządy wewnętrzne dziecka. Oznacza, to, że kiedy przetniemy pępowinę zbyt szybko narządy takie jak nerki, wątroba, płuca muszą rozpocząć pracę niemalże natychmiast, a krew, która jest potrzebna do ich pracy pozostała po drugiej stronie perłowego sznura.

Poród lotosowy ma jeszcze jedno ważne zadanie: odbiera dziecku ból pierwszego oddechu.

Pisałam już o tym w kilku artykułach, mówimy też o tym podczas kursu RodziMY, bo to niezwykle ważne. Kiedy przetniemy pępowinę niemalże od razu po narodzinach, dziecko jest zmuszone wziąć pierwszy głęboki wdech, inaczej by się udusiło. Jednak w jego płucach znajdują się pozostałości wód płodowych, więc noworodek w pierwszym oddechu, zamiast doświadczyć miłości, spokoju i bezpieczeństwa, odczuwa ogromny ból, rozrywający jego maleńką klatkę piersiową. Jest to odczucie podobne do tego, które czują ludzie, podczas tonięcia. Noworodek topi się, bo komuś się spieszyło… W jego mózgu wzrasta poziom kortyzolu- hormonu stresu. Zupełnie inaczej zachowują się dzieci, którym nie odłączono dopływu tlenu. Rzadziej płaczą, częściej rozglądają się ze spokojem w oczach. Spoglądają na swoją mamę, wzrokiem mówiąc: „dziękuję, że jestem z Tobą”.

Myślisz sobie „to nie dla mnie”- rozumiem Cię doskonale. Też tak kiedyś myślałam… Czego oni to nie wymyślą jeszcze… nie odcinać pępowiny? I co ja potem zrobię z tym łożyskiem? Sposobów na to akurat wiele, ale to już przeczytaj w artykule O ŁOŻYSKU na blogu.

Wiesz, ja też do tego dojrzewałam. Zajęło mi to naprawdę sporo czasu.

Przede wszystkim trzeba uwolnić lęki, przepracować je, przetransformować… i zrozumieć fizjologię człowieka od podstaw. Ogromna szkoda, że tego nie uczą na lekcjach biologii zamiast np. rozmnażania pantofelka. Znów trafiamy na system. I z tą niepewnością pozostawię Was, wierząc, że odnajdziecie w sobie choć troszkę sił, by spojrzeć na narodziny człowieka jak na proces: z jego początkiem i końcem.

Powiedzieli o lotosie:

Potrzebujemy energii miłości.(…) Musimy ponownie odkryć, czym mogą być narodziny, gdy nie zostaną zakłócone wpływami kulturowymi. Potrzebujemy punktu odniesienia, od którego nie powinniśmy się zbyt oddalać. „Narodziny lotosu” są właśnie takim punktem.
Michael Odent, położnik

Kobiety słuchały swoich ciał i swoich dzieci w łonie, i wiedziały, jak ich dzieci chcą się urodzić. ‘Narodziny Lotosu’ są częścią tego przebudzenia; są wezwaniem do zwracania uwagi na naturalny proces fizjologiczny. Ta praktyka przez swoje świadectwo odnawia wiarę w naturalny porządek rzeczy.
Shivam Rachana

Z holistycznego punktu widzenia koncepcja porodu lotosowego jest nader logiczna.
Shivam Rachana

[Moment implantacji zarodka] to bardzo istotna faza. Łono matki akceptuje dziecko, a ono podejmuje zobowiązanie rozwoju. Jest to bardzo intymne i osobiste. Rozdzielenie, które następuje podczas porodu 9 miesięcy później, jest związane z tym momentem. Jest to zobowiązanie i jednocześnie uwolnienie; może mieć ono najgłębsze implikacje w związku matki i dziecka.
Shivam Rachana

Narodziny lotosu, jak dobra położna, umożliwiają matce i dziecku odosobnienie przez kilka dni po porodzie, zapewniając odpoczynek i ograniczając liczbę gości.
Dr Sarah Buckley

Przy narodzinach lotosu dziecko może wchłonąć głębokie poczucie więzi z posiadanym ciałem fizycznym – może doświadczyć pełnego wcielenia. Staje się to potem wiedzą, na której oparte jest jego poczucie istnienia. Ta głęboka wiedza daje mu poczucie bezpieczeństwa, potwierdzenie bycia tym, kim jest. Kiedy mamy mocną więź ze sobą jako istotą fizyczną, stajemy się wtedy wolni, możemy sobie uświadomić to, co jest jeszcze dalej – wyższe poziomy istnienia. Możemy lepiej doświadczać siebie jako istot światła i energii poza gęstą materią swoich ciał fizycznych.
Deva Daricha

Jeśli chodzi o narodziny, istnieją dwie komplementarne drogi powrotu do korzeni. Jedną jest badanie starodawnej wiedzy kobiet, która jest wciąż żywa pomimo tysięcy lat kultury. Shivam Rachana i jej przyjaciele z Międzynarodowego Instytutu Duchowego Położnictwa zaszli daleko właśnie tą drogą. Drugą zaś – wykorzystanie podejścia współczesnych fizjologów w celu identyfikacji, co jest naprawdę uniwersalne, i ponowne odkrycie potrzeb rodzących kobiet. (…) Luka pomiędzy intuicyjną wiedzą, którą wciąż posiadają niektóre kobiety, a tym, czego się uczymy z nauk biologicznych, staje się coraz mniejsza. Są powody do optymizmu.
Michel Odent

Poród jest wydarzeniem o wielkiej wadze w każdej kulturze. Każdy naród ma swoje rytuały płodności, mity narodzin i sztukę, oraz osoby, które pomagając przy porodach, wypełniają swoje obowiązki wobec społeczeństwa. Ponieważ poród jest niezbędny do zapewnienia przetrwania danego społeczeństwa, praktyki porodowe odzwierciedlają najgłębsze wartości danej kultury.
Louis E. Mehl

Konsultacje: doula Agnieszka Pluta-Szkaradek

Agnieszka Pluta-Szkaradek doula

Koszt: £60.00 za godzinę.

Termin ustalamy mailowo po opłaceniu konsultacji.

Ze mną odbędziesz konsultacje z zakresu: porodu domowego, porodu naturalnego, naturalnych metod łagodzenia bólu porodowego, wsparcia par w przygotowaniu do porodu w domu, birth centre, labour ward oraz planowanego cesarskiego cięcia.

Przygotowuję plan porodu indywidualnie z każdą parą, udzielam konsultacji laktacyjnych online oraz z dojazdem do Twojego domu.