Na samym początku muszę napisać, że szybki poród to niekoniecznie oznacza, że dobry. Poród, w prawidłowym rozumieniu, oznacza proces narodzin. Proces, który odbywa się w swoim rytmie, tempie, czasie oraz przestrzeni i nie powinien być w żaden sposób zaburzany, przekształcany, przyśpieszany lub spowalniany. Więc kiedy słyszę „Życzę Ci szybkiego porodu” myślę sobie, oby nie za szybkiego… Muszę tu od razu dodać, że takie porody częściej kończą się urazami krocza, pęknięcia szyjki macicy i zwiększonym krwawieniem.

Czy szybki poród na pewno jest taki fajny?

O ile porody, w których natura działa tak ekspresowo zdarzają się naprawdę rzadko w przypadku pierworódek, to już każdy kolejny poród ma znacznie większą szansę, aby był nazwany „krótkim”.

Tylko, co to oznacza w praktyce? Godzina, dwie, a może osiem godzin dla którejś z Was będzie krótkim porodem. Statystycznie kobiety w pierwszej ciąży rodzą ok. 24 godziny.

Od kiedy zaczynamy liczyć poród?

Od pierwszego skurczu, kiedy kolejne występują regularnie lub od pęknięcia pęcherza płodowego, jeśli wystąpiło to przed regularną czynnością skurczową.

Mając za sobą doświadczenia trzech porodów osobistych i kilkunastu, w których towarzyszyłam, śmiem twierdzić, że lepiej radzą sobie z bólem te kobiety, u których poród jest „nieco dłuższy”, bowiem opisują go jako łagodniejszy od tych, które doświadczyły porodu krótkiego, lecz od razu intensywnego.

Dzieje się tak za sprawą hormonów, które uwalniają się w swoim tempie, powodując, że skurcze są dokładnie takie, jakie kobieta jest w stanie w danej chwili przyjąć. Organizm nigdy nie będzie produkował za dużo oksytocyny przy jednoczesnym braku endorfin i relaksyny. To wszystko musi ze sobą współgrać.

A teraz, kiedy już wiesz, że poród ma swój czas i miejsce, podpowiem Ci, co możesz zrobić, aby urodzić prawie bezboleśnie. Bo wiesz, Poród zaczyna się w głowie!

Poznaj 10 TRICKÓW, które wykorzystuje w swojej pracy.

  1. Przygotowanie emocjonalne do porodu.
  2. Napisanie własnego planu porodu.
  3. Poznanie technik relaksacyjnych.
  4. Praca z afirmacjami.
  5. Przygotowanie ciała do wysiłku.
  6. Zadbanie o odpowiednie warunki do rodzenia.
  7. Wsparcie osoby towarzyszącej.
  8. Przygotowanie krocza poprzez masaże.
  9. Poznanie naturalnych metod łagodzenia bólu porodowego.
  10. Stosowanie akupunktury i akupresury w czasie porodu.

To co, widzimy się na kursie grupowym czy indywidualnym?

Jeśli masz ochotę dołączyć do II edycji kursu grupowego online, to muszę Cię zmartwić- zostało niewiele czasu, a miejsc tylko 3. Jedno może być Wasze 😊

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *