Po urodzeniu się dziecka poziom oksytocyny i endorfin w organizmie matki jest tak wysoki, że ból przestaje być odczuwalny. Dzieje się tak za sprawą tego, że po położeniu dziecka na brzuch mamy, jej radość, miłość i szczęście wypełnia całą przestrzeń. Jednak trzeba jeszcze urodzić łożysko. Do tej pory łożysko pełniło funkcję brata bliźniaka dziecka, dostarczało tlen i pożywienie, a pępowina była pierwszą zabawką, którą dziecko ściskało w dłoniach.

Budowa łożyska

Łożysko jest narządem płodowym, wytworzonym z zewnętrznej błony otaczającej zarodek – z tzw. kosmówki. Łożysko jest z dzieckiem od początku, ale przekształca się i rozwija do 20. tygodnia. Pozostaje w ciele kobiety aż do momentu narodzin dziecka.

Łożysko utrzymuje płód przy życiu, dostarczając mu tlenu i niezbędnych składników odżywczych. Swą budową przypomina kawałek mięśnia, miękką tkankę, więc urodzenie go fizycznie nie sprawia dużo problemu. Jednak, aby tak się stało, macica musi znowu podjąć pracę i swoimi bardzo silnymi skurczami to łożysko urodzić. Bardzo często dzieje się tak, że mama, przytulając noworodka, nie skupia już swojej uwagi na tym, co dzieje się „na dole”. Ważne jest, aby dać czas, pozwolić na to, by łożysko urodziło się w swoim tempie. Zatem nie pociągamy za pępowinę, nie naciskamy na brzuch. Spokojnie można czekać nawet do 3-4 godzin od momentu urodzenia się dziecka.

„Łożysko inaczej nazywane jest popłodem. W momencie rodzenia dziecka łożysko ma około 20 cm średnicy, 3 cm grubości i waży około 1 kg. Kształtem przypomina niewielki, owalny dysk lub worek o brunatnym zabarwieniu, z odchodzącym od niego niebieskozielonkawym sznurem – pępowiną. Na łożysku zlokalizowana jest siatka naczyń krwionośnych. Łożysko jest narządem, w którym krew matki i dziecka przepływa bardzo blisko siebie, ale nigdy się nie miesza. Wszystkie ważne dla rozwoju płodu składniki, będące nieodłącznym elementem krwi matki, na zasadzie dyfuzji oraz osmozy przenikają przez błony półprzepuszczalne naczyń włosowatych, zanurzonych w specjalnym płynie, i przedostają się do krwi płodu. W czasie ciąży ważna jest obserwacja łożyska, a można tego dokonać przez badanie USG.

W budowie łożyska można wyróżnić część płodową oraz część matczyną.
Część matczyna to: śluzówka macicy i tzw. płyta podstawowa. W płycie podstawowej biegną naczynia krwionośne matki, które docierają do przestrzeni międzykosmkowej, gdzie następuje zjawisko osmozy. Miejsce stykania się ze sobą płyty podstawowej z błoną śluzową macicy tworzą wypustki, zwane również zrazikami, które dzielą łożysko.
Natomiast część płodowa obejmuje powierzchnię płodową zewnętrzną, pod którą znajduje się tzw. płyta kosmówkowa, zawierająca w sobie owodnię oraz gruby pas tkanki łącznej, gdzie biegną: jedna duża żyła oraz dwie tętnice wychodzące z pępowiny.”
(źródło: wp.pl/parenting)

Wykorzystanie łożyska po porodzie

A kiedy łożysko się już urodzi podejmujemy decyzję co dalej.

No właśnie? Jakie mamy możliwości:

  • poród lotosowy, czyli nie przecinamy pępowiny, dziecko jest połączone z łożyskiem, tak długo aż samo nie uschnie i odpadanie.
  • kapsułkowanie łożyska i przyjmowanie go doustnie w formie tabletek,
  • przerobienie łożyska na czekoladę (tylko w USA),
  • usmażenie i zjedzenie,
  • zabranie do domu i zakopanie w ogródku,
  • oddanie do utylizacji, jako odpad medyczny.

W przypadku porodu lotosowego, należy o tym poinformować personel szpitala wcześniej, aby można było przygotować odpowiedni sprzęt (miski, pieluchy tetrowe, sól, itp.) do zabezpieczenia łożyska.

„Niektórzy lekarze i położne praktykują dawanie kobiecie małego kawałka łożyska, by umieściła je pod językiem w celu zmniejszenia lub wyeliminowania krwawień po porodzie. W niektórych regionach świata przygotowuje się koktajl z łożyskiem, który daje się kobiecie bezpośrednio po porodzie, aby zminimalizować utratę krwi i zwiększyć poziom energii. Zdecydowana większość kobiet zjada łożysko w kapsułce, którą przygotowują specjalistyczne firmy. Łożysko sterylizuje się z plasterkami cytryny i imbiru. Następnie usuwane są wszystkie membrany i łożysko jest odwadniane przez 12–24 godziny. Po wysuszeniu jest mielone na drobny proszek i zamykane w szczelnym pojemniku. Z pozostałej części łożyska są przyrządzane nalewki: łożysko mieszane jest ze 100% czystym alkoholem. Całość poddawana jest procesowi fermentacji przez ok. sześć tygodni. Matka może wypić kilka kropli nalewki zawsze, gdy jest to konieczne. Może być ona stosowana także miejscowo, jako maść na bliznę po cesarskim cięciu.”
(źródło: dziecisawazne.pl)